Niemiecki policjant pilnował porządku podczas FIS Grand Prix Wisła 2016

Niemiecki policjant pilnował porządku podczas FIS Grand Prix Wisła 2016

AUTOR: Anna Karczewska DNIA: 08-09-2016
26-letni Tobias Kominek - policjant z Wyższej Szkoły Policji w Nordheim przez dwa tygodnie obserwował pracę swoich kolegów z Cieszyna oraz poznawał zasady funkcjonowania polskiej policji. W tym czasie polskiego pochodzenia policjant z Niemiec strzegł porządku podczas zawodów FIS Grand Prix w Wiśle.


Tobias Kominek jest na ostatnim, trzecim roku studiów komisarskich w ramach których miał możliwość odbycia praktyk zawodowych na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej. Ze względu na swoje korzenie zdecydował się przyjechać do Polski. - W Niemczech robię studia tzn. komisarskie w Wyższej Szkole Policji w Nordheim, które dały mi możliwość zrobienia dwutygodniowej praktyki w Komendzie Powiatowej Policji w Cieszynie - wyjaśnia. - Na moje praktyki wybrałem Polskę ze względu na moje korzenie. Całą rodzinę mam w Polsce, wszyscy kuzyni, nawet brat mieszka w Polsce, dlatego ja również czuję się Polakiem, a nie Niemcem, dlatego to zdecydowało o tym, że chciałem akurat przyjechać do Polski - dodaje. - Oczywiście trzeba było znać język państwa, do którego się jedzie, dlatego pomyślałem, że skorzystam z tej możliwości, żeby zobaczyć jak w Polsce wygląda policyjna praca i jakie są różnice - odpowiada 26-latek. - Różnice między pracą w polskiej a niemieckiej policji nie są zbyt duże. Praca jest podobna, natomiast organizacja troszkę inaczej wygląda. Poza tym w Niemczech są inne problemy, a w Polsce inne. W sumie taka praktyka na pewno troszkę mi się przydała, bo w Niemczech jest bardzo dużo Polaków, więc łatwiej będzie mi się teraz dogadać - dodaje.  


W trakcie swoich praktyk Tobias Kominek miał możliwość przyglądania się zabezpieczeniu zawodów w skokach narciarskich w Wiśle. - Szczerze mówiąc, to obecnie nie oglądam skoków. Ale kiedy bardzo dobrze skakał Adam Małysz i w tych czasach był jeszcze Martin Schmidt czy Sven Hannawald, to zdecydowanie częściej oglądało się zawody w skokach narciarskich - wspomina niemiecki policjant. - W Polsce w sumie byłem jako obserwator, podpatrywałem pracę policji i uczyłem się polskich słów urzędniczych, których nie znałem. Z dogadaniem się po polsku nie mam problemu, jednak brakuję mi takich typowych słów urzędniczych, dlatego próbowałem słuchać i uczyć się ich - dodaje.


Tobias Kominek urodził się w Niemczech, jednak bardzo dobrze mówi po polsku i jak podkreśla, jest to zasługa rodziców. - Muszę podziękować moim rodzicom oraz babci i dziadkowi, którzy zadbali o to, abym od małego uczył się mówić po polsku. Odkąd pamiętam, to w naszym domu zawsze mówiło się w języku polskim i tak też zostało, ponieważ moi rodzice są Polakami. Mama jest z powiatu wodzisławskiego, a tata z cieszyńskiego, więc nauczyłem się mówić zarówno po polsku, jak i po śląsku - mówi z uśmiechem na twarzy. - W Polsce bardzo mi się podoba, także z chęcią bym się zamienił, ale niestety nie ma takiej możliwości. Będę pracował w Niemczech, ale prywatnie, jak tylko będę miał wolne, na pewno będę przyjeżdżał do Polski  - podsumowuje.