FIS Puchar Świata Wisła 2020: Austriacy triumfują w konkursie drużynowym! Polacy na podium

FIS Puchar Świata Wisła 2020: Austriacy triumfują w konkursie drużynowym! Polacy na podium

AUTOR: Anna Karczewska / Biuro Prasowe Pucharu Świata Wisła 2020 DNIA: 21-11-2020
W sobotę, 21 listopada 2020 roku na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince rozegrany został konkurs drużynowy Pucharu Świata w skokach narciarskich. W pierwszych tej zimy zawodach pewne zwycięstwo odniosła reprezentacja Austrii, która o prawie dziewięć punktów pokonała zespół niemiecki. Podium uzupełnili biało-czerwoni, którzy do triumfatorów stracili niespełna 17 punktów.

W sobotnie popołudnie najlepsi na świecie skoczkowie narciarscy rozpoczęli rywalizację w pierwszych tej zimy zawodach Pucharu Świata. Tego dnia na wiślańskim obiekcie rozegrany został konkurs drużynowy, w którym walczyło dziewięć zespołów.

Na najwyższym stopniu podium stanęli Austriacy w składzie: Michael Hayboeck, Philipp Aschenwald, Daniel Huber i Stefan Kraft. – To był dla nas perfekcyjny start. To dopiero pierwsze zawody Pucharu Świata w tym sezonie i już oddaliśmy osiem dobrych skoków – mówi z uśmiechem na twarzy Stefan Kraft. – Drużyny Polski i Niemiec zaprezentowały naprawdę świetny poziom, dlatego walka między nami była bardzo zacięta – dodaje. – Lubię skakać w Wiśle, chociaż wiatr bardzo szybko się tutaj zmienia, przez co jest to dla nas trudne, bo nigdy nie wiemy, co się zdarzy. Jednak sama skocznia jest zawsze bardzo dobrze przygotowana i panuje tu świetna atmosfera podsumowuje Kraft. 

Drugie miejsce dla reprezentacji Niemiec wywalczyli: Constantin Schmid, Pius Paschke, Karl Geiger oraz Markus Eisenbichler. – Fajnie jest powrócić do rywalizacji, bo minęło dużo czasu od naszych ostatnich startów w zawodach. Jesteśmy bardzo podekscytowani i szczęśliwi, że stanęliśmy dzisiaj na podium. Z niecierpliwością czekamy na jutrzejszy konkurs indywidualny – cieszy się Karl Geiger. – W poprzednim tygodniu nie skakałem tak dobrze, a w ten weekend wszystko jest w porządku, więc jestem bardzo szczęśliwy opowiada tuż po konkursie podopieczny Stefana Horngachera.

Na podium nie zabrakło również reprezentantów Polski. Piotr Żyła, Klemens Murańka, Dawid Kubacki i Kamil Stoch wywalczyli trzecie miejsce. – Ten sezon dopiero się zaczyna, więc przed nami jeszcze sporo pracy. Cieszę się, że mogłem zrealizować dzisiaj swoje założenia, a w tym pierwszym skoku konkursowym pojawiły się nawet objawy dobrej formy. Niestety w powietrzu wciąż falują mi narty, dlatego muszę pracować nad tym, aby były one bardziej stabilne, wtedy i skoki będą coraz lepsze – tak swój występ ocenił Piotr Żyła.                                                                                

– Jestem bardzo zadowolony, że moje skoki były dzisiaj równe. Cieszę się, że udało mi się przenieść skoki z treningów i utrzymać ich dobrą jakość. Umiałem zapanować nad emocjami, a także skupić się tylko i wyłącznie na skokach. Najważniejsze jest to, że jestem tu, gdzie jestem i z małego dołka udało mi się wskoczyć na wyższy poziom – powiedział szczęśliwy Klemens Murańka.

– Moje skoki były dzisiaj dużo lepsze niż te w kwalifikacjach. Pierwszego dnia nie mogłem się rozpędzić, ale dzisiaj skoki były już solidne. Nasze apetyty były większe, ale trzecie miejsce jest świetnym początkiem. Bardzo przyjemnie było stanąć na podium. Jutro jest nowy dzień i nowy konkurs. W każdych zawodach trzeba skakać na 100% swoich możliwości dodaje Dawid Kubacki.

– Konkurs nie był łatwy, gdyż zawody stały na wysokim poziomie. Do tego warunki się zmieniały, a rozbieg był bardzo niski. Uważam, że jako drużyna zrobiliśmy niesamowitą pracę i trzecie miejsce na sam początek sezonu jest dla nas super wynikiem. Sam zmagałem się z migreną i to nie ułatwiało mi dobrego skakania, ale koniec końców wynik jest bardzo dobry podsumowuje Kamil Stoch.

Z występu swoich podopiecznych w konkursie drużynowym zadowolony był trener Michał Doleżal. – Nasz wynik oceniam pozytywnie. Mamy podium na inaugurację sezonu i z tego się cieszymy. Poziom pierwszych trzech czołowych drużyn był dużo wyższy niż reszty zespołów ocenia szkoleniowiec Polaków. – Forma rywali była niewiadomą, ale dzisiaj, w równych warunkach, mogliśmy zobaczyć, kto wypada najlepiej. Nasi zawodnicy poradzili sobie bardzo dobrze. U Kamila pojawiła się lekka niedyspozycja i było to 80% tego, co widzieliśmy wczoraj. Mimo wszystko poradził sobie bardzo dobrze. Świetnie wypadł Klimek, a to nie jest łatwe wystąpić po długim czasie w drużynie. Widać, że coraz bardziej wierzy w siebie. Dawid pokazał swoje możliwości jeszcze z rezerwą, a Piotr skoczył dużo lepiej niż podczas kwalifikacji – dodaje Doleżal.    

W niedzielę rozegrany zostanie konkurs indywidualny, w którym wystartuje 11 biało-czerwonych. Początek zawodów zaplanowano na godzinę 16:00.